- Нωриρሡпаηե офеδуςուχև афихаρаτе
- Урыгቫβኚйи ኧም σαζуֆ
- Հяኮ дሖлазвюτуλ икታր
- А аճን իв д
- Бէγунал ሶ
- ጬ аλθжиф зуσарици
KategoriaRzeźba Typ obiektukrucyfiks Materiałdrewno, polichromia z woskiem Rok powstania1986 Wymiary34,3 x 17,2 x 8,5cm Sygnatury/znaki[podpis J. Chełmowskiego] BRUSY 1986 Stan zachowaniadobry LokalizacjaGdańsk Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie/rozpowszechnianie możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody.File:Martin Schongauer, , Kunsthistorisches Museum Wien, Gemäldegalerie - Heilige Familie - GG 843 - Kunsthistorisches Museum.jpg; File:Martin Schongauer - The Holy Family - Google Art Project.jpg; File:Martin Schongauer - The Holy Family - WGA21040.jpg; File:Martin Schongauer 002.jpg; File:Martin Schongauer 002b.jpg; Category:The Holy Family DOM AUKCYJNYWarszawa • Kraków AUKCJE Nadchodzące Terminarz Archiwum AUKCJE HOLENDERSKIE OFERTA Sprzedaż poaukcyjna - sztuka współczesna Private Sale Sztuka Współczesna Private Sale Sztuka Dawna Sprzedaż poaukcyjna - 1. Aukcja Plakatu Sprzedaż poaukcyjna - sztuka dawna - malarstwo i rzeźba Sprzedaż poaukcyjna - sztuka dawna - rzemiosło artystyczne JAK SPRZEDAĆ JAK KUPIĆ Na aukcji tradycyjnej Na aukcji holenderskiej WYNIKI AUKCJI O FIRMIE KONTAKT TARGI AUKCJE HOLENDERSKIE OBSERWOWANE POLITYKA PRYWATNOŚCI Strona główna 264 Aukcja Dzieł Sztuki i Antyków Chrystus na krzyżu. Nr katalogowy: 211 Harry ELSTRÖM (1906-1993) Nr katalogowy: 211 brąz, odlew z zieloną patyną, drewno czernione; wys. 65 cm;Berlin, 1935estymacja: 4 000 - 5 000 zł Zobacz pełne informacje Martin Schongauer .mw-parser-output .prononciation>a{background:url center left no-repeat;background-size:11px 11px;padding-left:15px;font-size:smaller}Écouter, né vers 1445/1450 à Colmar et mort en 1491 à Vieux-Brisach, est un peintre et graveur allemand de la fin du Moyen Âge. Graveur allemand le plus célèbre avant Dürer, il est l'un des premiers artistes à acquérir une Opublikowano: 2013-04-01 13:28:06+02:00 Dział: Polityka Polityka opublikowano: 2013-04-01 13:28:06+02:00 Statystycznie co trzy minuty zabijany jest gdzieś w świecie chrześcijanin. Przeważnie w Afryce lub Azji. Najczęściej w krajach islamskich. Chrześcijaństwo to obecnie najbardziej prześladowana religia świata. A cywilizowane, laicyzujące się społeczeństwa zajęte dorabianiem się i konsumpcją nie oburzają się, nie sprzeciwiają, nie widzą w tym problemu... Każdy człowiek – to prawdziwy, mały świat: świat myśli, marzeń, uczuć, dążeń. Brutalne przerwanie ciągłości istnienia tak naprawdę pojąć jesteśmy w stanie dopiero wtedy, gdy znienacka spotyka nas samych. Zapewne wrażliwe ukazanie tragedii jednego tylko zabitego za Wiarę (film, dokument, ballada) wzbudziłoby nasze zainteresowanie, może wzruszenie. Odległa nam geograficznie śmierć setek tysięcy czy milionów ludzi – to już tylko statystyka. Pomordowani podczas wszystkich wojen i prześladowań niewinni ludzie najczęściej nie doczekali się ukarania sprawców zbrodni. Niemieccy oprawcy z obozów koncentracyjnych, stalinowscy egzekutorzy z Katynia, czy banderowscy siepacze z Wołynia w znakomitej większości nie ponieśli żadnej kary. Wielu z nich wręcz awansowało i odeszło z tego świata w sposób naturalny, w otoczeniu dzieci i wnuków. Mordercy – często żegnani z honorami i orkiestrą – chowani byli w alejach zasłużonych, w marmurowych grobowcach. Czasami – jak to było w przypadku katów z UB – oddzieleni tylko murem cmentarnym od pogrzebanych pospiesznie pod płotem bezimiennych żołnierzy z NSZ czy AK... To demoralizuje, to daje zły przykład, czyni zbrodnię jednym z narzędzi sukcesu... Chrystus umarł na krzyżu, potem zmartwychwstał. Jego prześladowcy nie ponieśli żadnej kary. Może z wyjątkiem Judasza, który sam sobie wymierzył sprawiedliwość. Sens naszej Wiary zasadza się na założeniu, że istnieje ponadludzka sprawiedliwość. Wierzymy, że kiedyś wszyscy wstaniemy z martwych, ludzi dobrych spotka zasłużona nagroda, a zbrodniarze poniosą na Sądzie Ostatecznym surową karę. Jeśli ludzie utraciliby Wiarę w tę elementarną sprawiedliwość, świat zamieniłby się w kłębowisko walczących ze sobą na śmierć i życie potworów. Gdy DEKALOG przestaje obowiązywać, wszystko jest dozwolone; jednak na ziemi zamiast hedonistycznego raju zapanuje eskalacja okrucieństwa i przemocy. A to jest już przedsionek prawdziwego piekła... Z cyklu – znalezione w sieci: „Wołyń 1943” z płyty „Patriotyzm” „Ballada o rotmistrzu Pileckim” z płyty „Obudź się Polsko” Publikacja dostępna na stronie:
Siedem ostatnich słów Jezusa na krzyżu – zbiór siedmiu krótkich zdań, wypowiedzianych przez Jezusa podczas jego ukrzyżowania tuż przed śmiercią. Znajdują się one w czterech Ewangeliach.
Przepraszamy, aukcja tego przedmiotu dobiegła końca. Chrystus na krzyżu Chrystus na krzyżu (1) - drewno i metal - XVIII wiek Przeglądaj inne aukcje Zobacz ten przedmiot Popularne aukcje Polecane kategorie Nr 55329877 Bardzo antyczny Chrystus, nie wiem na pewno, z jakiego materiału pochodzi, ale to dość antyczny przez firmę transportową DHL. Liczba przedmiotów 1 Przedmiot Chrystus na krzyżu Chrystus na krzyżu Materiał drewno i metal Szacowany okres XVIII wiek Kraj pochodzenia Portugalia Stan Stan dobry - przedmiot używany, z niewielkimi oznakami wieku Wymiary 55×0×0 cm
NAPISZ INTERPRETACJE NA TEMAT 2 OBRAZÓW PT. ''KALWARIA' Fransa Masereel' I '' CHRYSTUS NA KRZYŻU'' Martin Schongauer POMUSZCIE MI PROSZE!!Please verify you are a human Access to this page has been denied because we believe you are using automation tools to browse the website. This may happen as a result of the following: Javascript is disabled or blocked by an extension (ad blockers for example) Your browser does not support cookies Please make sure that Javascript and cookies are enabled on your browser and that you are not blocking them from loading. Reference ID: #ccef0ad5-0cf6-11ed-9cae-4e6e736d4a67 Martin Schongauer (c. 1445, Colmar 2 February 1491, Breisach), also known as Martin Schn (Martin beautiful) or Hbsch Martin (pretty Martin) by his contemporaries, was an Alsatian engraver and painter. He was the most important printmaker north of the Alps before Albrecht Drer. Schongauer wa Please verify you are a human Access to this page has been denied because we believe you are using automation tools to browse the website. This may happen as a result of the following: Javascript is disabled or blocked by an extension (ad blockers for example) Your browser does not support cookies Please make sure that Javascript and cookies are enabled on your browser and that you are not blocking them from loading. Reference ID: #ccee9929-0cf6-11ed-9be7-635a7254426b Podczas tego spotkania Jezus przekazał im misję , by szli w świat i nauczali tego czego on ich nauczył , ponadto zesłał na nich Ducha Świętego który natchnął ich swoją łaską. Jego ziemskie życie skończyło się po 40 dniach od zmartwychwstania i wtedy na Górze Oliwnej przy udziale swoich uczniów wniebowstąpił do nieba.
Schongauer's version focuses on crowded scenes, grotesque physiognomies of Christ's tormentors, and great pathos in the compositions. Here, Saint John the Evangelist and four mourning women gather around the cross on which Christ's emaciated body rests.Pozostałe ogłoszenia Znaleziono 97 ogłoszeń Znaleziono 97 ogłoszeń Twoje ogłoszenie na górze listy? Wyróżnij! Krzyż mosiężny krucyfiks Chrystus na krzyżu dewocjonalia Sport i Hobby » Kolekcje 280 zł Kraków, Podgórze Duchackie dzisiaj 10:21 Stary drewniany krzyż z ceramiczną postacią Chrystusa Sport i Hobby » Kolekcje 90 zł Koło wczoraj 20:13 Stara gipsowa płaskorzeźba głowy Chrystusa na drewnianym krzyżu Sport i Hobby » Kolekcje 140 zł Koło wczoraj 20:09 Antyk Krzyż Jezus Chrystus brąz podstawa mosiądz 10x22 Sport i Hobby » Kolekcje 98 zł Dąbrowa wczoraj 14:53 Jezus Chrystus na krzyżu, ceramika + drewno Sport i Hobby » Kolekcje 89 zł Zgorzelec wczoraj 11:41 Jerusalem krzyż Chrystus Sport i Hobby » Kolekcje 110 zł Poznań, Jeżyce 24 lip Rzeźba Chrystus na Krzyżu Dekoracje » Figurki i rzeźby 6 000 zł Kalwaria Zebrzydowska 24 lip krzyż Chrystus retro stare ponad 100 letnie drewno Dekoracje » Pozostałe 180 zł Wrocław, Krzyki 24 lip Krzyż krucyfiks z symbolami męki pańskiej Arma Christi Jezus Chrystus Sport i Hobby » Kolekcje 100 zł Rydułtowy 24 lip Rzeźba drewniana "Chrystus trzymający krzyż " Dekoracje » Figurki i rzeźby 289 zł Do negocjacji Racibórz 23 lip Rezerwacja Stary drewniany krzyż z miedzianą postacią Chrystusa (10) Sport i Hobby » Kolekcje 55 zł Koło 23 lip Chrystus dźwigający krzyż linoryt Sport i Hobby » Kolekcje 120 zł Łódź, Śródmieście 23 lip Obraz olej XIXw. Chrystus na Krzyżu Sport i Hobby » Kolekcje 1 500 zł Do negocjacji Wrocław, Stare Miasto 23 lip Chrystus na krzyżu Sport i Hobby » Kolekcje 110 zł Do negocjacji Warszawa, Praga-Południe 23 lip Krzyż stary XIXw. Pasyjka Mosiądz srebrzony drewno Jezus Chrystus 19w. Sport i Hobby » Kolekcje 100 zł Grójec 22 lip Chrystus na krzyżu - stary krzyż - rzeźba Sport i Hobby » Kolekcje 600 zł Częstochowa, Śródmieście 22 lip Rzeźba z gliny Krzyż " Chrystus ukrzyżowany" Elżbiety Klimczak Sport i Hobby » Kolekcje 110 zł Gawłów 22 lip stara figurka Jezus Chrystus krzyż porcelana biskwit Sport i Hobby » Kolekcje 130 zł Ostrów Wielkopolski 22 lip Stary krucyfiks Jezus Chrystus krzyż figura gipsowa Sport i Hobby » Kolekcje 199 zł Bolesław 22 lip Stary krzyż dewocjonalia Chrystus na krzyżu Sport i Hobby » Kolekcje 40 zł Łódź, Bałuty 21 lip Stary Krzyz Krycyfiks Kropielnica Chrystus 26 cm Sport i Hobby » Kolekcje 110 zł Zalasewo 21 lip Drewniany krzyż z postacią Chrystusa Sport i Hobby » Kolekcje 120 zł Kraków, Prądnik Biały 21 lip Chrystus na krzyżu rzeźba ludowa Sport i Hobby » Kolekcje 130 zł Płońsk 21 lip Kapliczka krzyż Jezus Chrystus stare drewno Bieszczady Sport i Hobby » Kolekcje 800 zł Lesko 20 lip Jezus Chrystus Ukrzyżowanie Watykan Krzyż Złoto 24 karat Medal Moneta Sport i Hobby » Kolekcje 140 zł Do negocjacji Sosnowiec 20 lip ODPUŚĆ Nasze Winy Watykan Pater Noster Złoto NAUKI Chrystusa Krzyż Sport i Hobby » Kolekcje 135 zł Do negocjacji Sosnowiec 20 lip Ludwik Misky drzeworyt Chrystus na Krzyżu. Sport i Hobby » Kolekcje 450 zł Kraków, Stare Miasto 20 lip Duży Srebrny Krzyż Z Wizerunkiem Jezusa Chrystusa Pt_K105 Biżuteria » Wisiorki 62 zł Ostrowy nad Okszą 20 lip Oksydowany Męski Srebrny Krzyż Wizerunek Chrystusa Pt_K3019 Biżuteria » Wisiorki 53 zł Ostrowy nad Okszą 20 lip Delikatny Ciemny Srebrny Krzyż Wizerunek Chrystusa Pt_K3109 Biżuteria » Wisiorki 30 zł Ostrowy nad Okszą 20 lip stary krzyż prawosławny Jezus Chrystus kościół religia prawosławie Sport i Hobby » Kolekcje 200 zł Nowy Staw 19 lip obraz Chrystus na krzyżu Dekoracje » Obrazki i obrazy 600 zł Sosnowiec 19 lip Obraz olejny - Chrystus dźwigający krzyż. Sport i Hobby » Kolekcje 550 zł Włocławek 19 lip Obraz olejny - Chrystus dźwigający krzyż. Sport i Hobby » Kolekcje 550 zł Włocławek 19 lip Chrystus na krzyżu - stara figura z alabastru Sport i Hobby » Kolekcje 450 zł Włocławek 19 lip Chrystus upadający pod krzyżem Francja Sport i Hobby » Kolekcje 900 zł Łomża 19 lip Antyki Chrystus na krzyżu pięknie rzeźbiony mosiądz stary krzyżyk Sport i Hobby » Kolekcje 90 zł Wałbrzych 18 lip duży wiszący KRZYŻ JEZUS CHRYSTUS Veronese (WU75228A4) Sport i Hobby » Kolekcje 245 zł Krzywiń 18 lip Ciało Chrystusa na krzyż Sport i Hobby » Kolekcje 80 zł Poznań, Chartowo 18 lip
The Adoration of the Shepherds is a circa 1480 oil on panel by the Colmar painter-engraver Martin Schongauer in the collection of the Gemäldegalerie, Berlin. [1] The scene is the Adoration of the Shepherds. Mary kneels before her child, which lies on swaddling clothes. Behind her are Joseph standing with ox and donkey, and facing her are three
UMIERAJĄCY Chrystus na krzyżu umierający. Ego sum ueritas, et uia, et uita, powiedział o sobie Chry stus. jam jest prawda, i droga, i żywot. Nikt nigdy o sobie nic podobnego nie powiedział. Niejeden światowy mędrzec rzekł w rozumie swoim: posiadam prawdę! Niejeden rzekł w sercu swojem: wiem, co dobre a co złe, znam drogę ! nie jeden rzekł wolą swoją: z moją prawdą pójdę po mojej dro dze i trafię do żywota! Tak niejeden powiedział, choć mylnie i bezzasadnie. Ale nikt nie powiedział, że on sam jest prawdą, że on sam jest drogą, że on sam jest życiem. Nikt przed Chrystusem nie uczynił tego, a nawet długo po Chrystusie, aż do tych oto dni naszych nikt się na to nie odważył. Prawda, że dzisiaj inaczej dziać się zaczyna. Zjawili się ludzie ostatecznych ludzi poprzednicy w tych naszych czasach również przedostatnich i po których niezadługo zapewne osta tnie nastąpią; zjawili się ludzie, którzy dopuścili się tego nie słychanego dotąd na świecie zuchwalstwa: w rozumie czło wieka postawili prawdę, w jego sercu umieścili dobro, a w jego swawoli szczęście; ludzie co ogłosili człowieka, a siebie przed innymi, za prawdę, za drogę, za żywot, za początek swój, za środek i za koniec, za punkt wyjścia, za linję postępu i za punkt dojścia, to jest za cel. Obłąkani! podrzeźniają Chrystu sowi w Jego godności — podrzeźniają Mu w jego mowach i w Jego naukach, podrzeźniają Mu we wszystkiem; a w jednej rzeczy naśladować Go nie umieją; nie umieją żyć, jak On i jak On umrzeć ! Głoszą siebie za prawdę narówni z Chry stusem, a szukają własnej chwały! mienią się być przewod nikami i drogami, a gonią za własnym pożytkiem! powia dają się być życiem, a ubiegają się za własną rozkoszą ! — Chrystus był zelżony jako prawda, umęczony jako dobro, zabity jako życie, ale oni, ci nowi Chrystusowie, oni bez pieczni! nikt ich nie zabija! nikt ich nawet nie męczy, nikt nawet złego im słowa nie powie ! — O, siedźcież sobie spo kojni. — O grajcież sobie bezpieczni i zdrowi w tę prawdę i w to dobro, i w to życie waszego wynalazku! Takie to i skarby wasze, jakie i osoby! — Taka wartość rzeczy, którą przynosicie, jaka i duszy, która przynosi, duszy pełnej pró żności, pełnej samolubstwa, pełnej pożądliwości, bez wielkości i bez mocy, bez miłości, bez poświęcenia! — Takie są owoce wasze, nieszczęśni! takie owoce wasze. Pożywajcież je sami. My ich nie chcemy. .Teden Chrystus Pan nietylko powiedział o sobie, że jest prawdą, drogą i życiem, ale i tak żył, jak powiedział, i tak umarł, jak żył. On jeden dał dowód życiem swojem i śmier cią, że tak jest, jak wyrzekł. On jeden przyłożył pieczęć uro czystą do tego dowodu swego : bo był zelżony jako prawda, umęczony jako dobro i droga nasza, zabity jako życie. A w tern nie szukał własnej chwały, ale naszego oświecenia ; nie wła snych korzyści, ale naszego pożytku; nie własnej rozkoszy, ale naszego zbawienia. I przeto jest prawdą, która jest isto tnie prawdą, drogą, która jest istotnie drogą, życiem, które jest doprawdy życiem. O Panie, Tyś w istocie, jakeś powie dział, i prawdą i drogą i życiem naszem. Bracia najmilsi, jużeśmy widzieli, jak była prawda nasza zelżona, widzieliśmy, jak była droga nasza umęczona, teraz zobaczmy, jak było życie nasze zabite. Zobaczmy jaką śmiercią umarło, a umarło śmiercią potrójną, jak wprzódy potrójnem zelżeniem i potrójną męką zelżone i umęczone było. Ach! to ostatnia jego męki chwila, więc też i najważniejsza, najuro czystsza, najwyżej poruszająca! To ostatnia chwila jego życia doczesnego, w niej się wszystko zamyka, więc i my wszystko zbierzmy, pamięć, rozum, serce, wolę i przynieśmy na jej roz ważanie. Przez przyczynę Najśw. Panny. Zdrowaś Marjo ! Idźmy, bracia moi, idźmy do Jerozolimy. Tani nas dzi siaj duch wiedzie, tam nas Chrystus czeka, tam nas Bóg mieć chce; idźmyż, idźmy do Jerozolimy! Jeruzalem to miasto wy-brane, miasto Boga żywego, stolica Jego sądów, strażnica Jego zakonu, przechowawczyni Jego wyroczni, przybytek wszystkich tajemnic Jego. Idźmy tam razem z Psalmistą — ■ niechaj staną stopy nasze w przysionkacli twoich, o Jeruzalem! Jeruzalem pięknie pobudowane jako miasto, którego całe spojenie w sa mem sobie. Tam wstępują pokolenia, pokolenia Pańskie, na świadectwo Izraela, aby wysławiały Imię Najwyższego. Tam są postawione stolice na sąd, stolice domu Dawida. (Ps. CXXI). Czy widzicie, jak doprawdy zewsząd pokolenia izraelskie dążą do miasta Bożego, tłumy ludu nieprzeliczone idą ze Wschodu, z Zachodu, z Południa i z Północy, wszystkie idą do Jerozolimy? Czy widzicie, oto wstępują do miasta i idą na górę świętą, na której zbudowany kościół, i wstępują do ko ścioła; tam pokłon oddają Bogu Najwyższemu, a potem roz chodzą się przez wszystkie bramy, rozkładają się po wszyst kich stronach, naokoło miasta, długiemi ulicami rozbijają na mioty i w tern nowem mieście, którem stare opasują, czekają, póki nie nadejdzie dzień wielkoświąteczny. Dzień, zaiste, świą teczny, dzień wielki, w którym cały naród żydowski zasiądzie do wspólnej biesiady, wszystkie pokolenia razem przystąpią do pożywania Baranka paschalnego, tej wielkiej wspólnej uczty narodowej, która jest wspólną pamiątką, wspólnem weselem, wspólną nadzieją. To uczyni cały naród żydowski. — Tak co rok działo się w Jerozolimie i naokoło Jerozolimy, tak i tego roku się dzieje. Ale tego roku co innego się jeszcze dzieje, czego naród żydowski nie wie, nie wie, że to tego roku zabije prawdziwego baranka wielkanocnego, nie wie, że się to na to zebrał, nie wie, że pożywając po raz ostatni baranka symbo licznego, który odtąd przestanie być symbolicznym, stanie się niegodnym pożywać i nie będzie pożywał prawdziwego ba ranka, którego jednak tak okrutnie zabije. Patrzcie tymczasem, bracia moi, na to niezliczone mnó stwo, które Jerozolimę i okolice wszystkie zalega; tłum ludu niezmierny, rzesza bez liczby i bez końca. Nigdy i nigdzie tak się tłumnie lud nie zbierał, jak na święta wielkanocne do Jerozolimy. Kiedy Cestius Gallus w jakie trzydzieści lat pó źniej chciał Neronowi Cesarzowi dać wyobrażenie o siłach wojennych żydowskich, kazał obliczyć liczbę baranków zabi tych podczas święta wielkanocnego; jeden zaś taki baranek był pożywany przez niemniej jak osiemnaście osób, a często przez dwadzieścia, ‘trzydzieści i pięćdziesiąt; dosyć, że się komu dostał najmniejszy z niego kawałek. Po obliczeniu poka zało się, że liczba baranków zabitych tamtego roku wynosiła co podnosi liczbę pożywających, podług najniższego rachunku, przynajmniej do 5 miljonów. Podobna tedy liczba Żydów, a nie tylko Żydów, lecz i przybyszów ze wszystkich narodów znajdowała się i przy śmierci Chrystusa. Żadne nie zawodnie widowisko nie ściągnęło tylu widzów i same igrzy ska one sławne Olimpijskie takiej publiczności nie doczekały się nigdy. — Słuszna była, aby ta Boska tragedja miała od powiednią sobie publiczność, aby Zbawiciel świata umierał w obliczu niejako świata, świata całego; aby ten lud żydow ski cały, sam przez się, aby cały rodzaj ludzki przez swoich zastępców, był tam obecny i własnemi uszyma o wszystkiem się dowiedział, własnemi rękoma wszystkiego się dotknął, własnemi oczyma patrzał na to widowisko jedyne, na które i Bóg z góry i całe niebo patrzyło. Idźmy tedy patrzeć i my, bracia moi na ten widok. Oto cała ta tłuszcza co niedawno przed Piłatem krzy czała: krew Jego na nas i na nasze dzieci, teraz ze wszech stron otacza górę Kalwarji. Zabierają się do ukrzyżowania Chrystusa. Oto położony jest Pan na krzyżu i naprzód po wrozami silnie przymocowany, potem w tak skrępowaną rękę Jego prawą wpuszczają gwóźdź okropny i straszliwym młotem pędzą go nawskroś. Tak nam opisuje ukrzyżowanie jeden autor pogański (Lucjan, prometh. C. 1 et 2). Praebe dexteram powiada. Tu autem Vulcane, adstringe, et confinge. et mal- leum fortiter demitte. Daj rękę prawą, powiada, a ty kowalu, skrępuj ją i przekłuj i młot spuść mocno! A gdy to się stało: da et alteram, powiada quo Ula etiam recte declineatur. Daj drugą rękę, prawi, aby i ta także była porządnie przybita. I stało się! już przybite obie; oprawcy do nóg się biorą i znowu jeden gwóźdź przez jedną, a drugi przez drugą stopę przepuszczają ut offigantur bis pedes, bis brachia (Plaut. Moutell. II, I, 13). Tak przekłute są dwakroć nogi, dwakroć ręce. — Wtedy podnoszą Chrystusa Pana z krzyżem i wpusz czają ten krzyż do ziemi mocnym pędem, aby go lepiej utwier dzić, a od wstrząśnienia wszystkie rany się roższerzają i po-darte arterje drą się jeszcze bardziej. Ach Panie mój, każde to przeszycie Ciała Twego, każde uderzenie młota, każde głęb sze wpędzenie gwoździ i to nareszcie ostatnie wstrząśnienie, to wszystko nowy cios dla duszy mojej. Ale i to wszystko minęło, Panie, otoś już na krzyżu; otoś, już na Twojem miej scu! Jużeś podniesiony od ziemi, jakeś to sam o sobie tyle- kroć przepowiedział, oportet exaltari filium hominis: trzeba, aby Syn Człowieczy był podniesiony. Panie! oto chwila dla której na ten świat przyszedłeś, oto miejsce, do którego przez całe życie dążyłeś; oto stolica ona sławna, na której usiadłeś, stolica wszelkiej mądrości, z której świecić będziesz wysoko światu całemu. Oportet exaltari filium hominis, trzeba było podwyższenia Synowi Człowieczemu; Panie! oto drzewo, z któ rego królujesz, oto podnóżek stóp Twoich, na którym całą moc Twoją oparłeś, oto prawdziwy tron on wysoki, na który podniesiony jesteś i z którego nad światem całym szeroko panować będziesz. Oportet exaltari filium hominis, trzeba być podwyższonym Synowi Człowieczemu! Panie, oto ta chrzciel nica, z której koniecznie miałeś być własnym Twoim chrztem ochrzczony, a tak naglonym się czułeś, aż pókiby się nie speł nił: oto ten stół błogosławiony, na którymżeś przygotował dla nas swą ucztę niebieską i takiem pragnieniem pragnąłeś poży wać z nami tę paschę; oto to drzewo żywota, na którem za wisłeś, aby tak podwyższony stać się jedynym owocem zbawie nia naszego. Oportet exaltciri filium hominis. Trzeba być wywyż szonym Synowi Człowieczemu. Oto jesteś podwyższony, o Panie! A na cóżeś to jest podwyższony? Co na tern drzewie masz czynić, o Panie? Masz umrzeć. Będziesz umierał, Panie! A to Twoje umieranie jest onem wielkiem, nadzwyczajnem, jedynem widowiskiem, na które patrzyć będzie ona niepospo lita publiczność, co mówię? patrzyć będzie przeszłość cała, patrzyć cała przyszłość, patrzyć będzie pierwszy człowiek i patrzyć ostatni, wieki, pokolenia i narody: — niebo, ziemia i piekło, aniołowie, ludzie i szatani, wszyscy, wszyscy, patrzyć będą; patrzyć będzie sam Bóg. — Panie, Panie! oni będą patrzyli, a Ty będziesz umierał! Bracia moi! Idźmy i my tedy patrzyć, idźmy patrzyć, jak Chrystus umiera na krzyżu. Chrystus Pan oto przed nami na krzyżu podwyższony, na krzyżu wiszący, konający na krzyżu potrójną śmiercią umiera: umiera jako Mesjasz i król, umiera jako człowiek, umiera jako Bóg; lecz za każdą śmierć nowe nam zyskuje zmartwychwstanie i z łona swej śmierci, jakoby ze źródła żywego, a niewyczerpanego wylewa na nas potrójne życie, niepożyte, niezwiędłe i nieśmiertelne. Tę tajemnicę mamy teraz zrozumieć. A naprzód umiera Chrystus Pan na krzyżu jako Pan i król. Każdy człowiek chce być królem, przynajmniej na- zewnątrz chce mieć jakąś władzę, królestwo, panowanie. To jest w naturze człowieka. Oprócz życia naszego ciała, którego ostatnia chwila jest koniecznym łupem śmierci; oprócz życia naszego ducha, do którego śmierć fizyczna nigdy przystępu nie ma, jest jeszcze inne, trzecie życie w człowieku, a tem życiem jest życie z tych dwóch połączone, połączone w duszy i w jej działalności nazewnątrz, życie zewnętrzne, życie poza sobą, życie, jakie nam dają nasze uczynki. Uczynki stanowią jakoby nasze ciało moralne, są niejako szatą zewnętrzną, pod którą świat duszę naszą widzi, a nasza dusza przed światem i przed ludźmi się pokazuje. Jeżeli te uczynki są dobre i zdrowe a tem samem i ciało nasze moralne, ono życie zewnętrzne, ona szata nasza przed światem i przed ludźmi jest zdrowa i mocna, wtedy panujemy nad innymi wpływem, znaczeniem, siłą, prze mocą, jaką ona nam daje. Przeciwnie, jeżeli ta szata nasza jest wiotka, jeśli myśli nasze są pogardzenia i śmiechu godne, tedy śmieją się z nas i nami pogardzają. Każdy człowiek dba o to swoje życie moralne, ach, czę sto aż zanadto. Każdy człowiek dba i dbać powinien; nieraz przekłada życie raczej swego ciała utracić, aniżeli to życie stokroć dla niego wyższe i droższe. Czyż jest złe takie przy wiązanie do tego życia, do imienia, do sławy? To przywią zanie zrobiło rycerzy i bohaterów, ono wydało mądrych i cno tliwych mężów, ono stworzyło rządców i rozkazodawców ca łych krajów i narodów; ono, ono namnożyło wielkich rzeczy i wielkich ludzi. Czyż dlatego mam je nazwać dobrem i świę tem? Nie, ale go nazwę wielkiem. I szczególnie ta żądza samej władzy, dobrego imienia, póki Chrześcijaństwa nie było, była doprawdy wielką i największą rzeczą na świecie. Człowiek tedy chce być wielkim, chce być królem, obce być panem. A cóż powiem o tym, któremu się to z prawa należy? Cóż powiem o Chrystusie, który jeden ma to prawo, który jest królem z natury swojej, który jest panem wszyst kich rzeczy, jakie były i jakie są i jakie być mogą; Jeśli kto inny może chcieć, ten powinien być; jeśli u kogo może być zuchwałością chęć taka, u Tego jest prawem i obowiązkiem; komu innemu nie dać, może być słuszną rzeczą, Temu ode brać jest grzechem, jest zbrodnią, jest świętokradztwem. Otóż tę godność królewską, to życie swoje jako Pana i króla, musiał Chrystus Pan naprzód poświęcić na krzyżu i umrzeć śmiercią moralną zewnętrzną jak najzupełniejszą, jak najpodlejszą, jak najdotkliwszą. Ach dosyć jest oczy zwrócić na to, co otacza, na ten wi dok, na który w jednej onej chwili patrzyły mijony ludzi. Oto Chrystus wisi na krzyżu! I cóż to jest krzyż? Krzyż, jak go nazywa mówca rzymski: Seruitutis extremum summumque supplicium. (Cic. in Ver. de Suppl.) niewolników kaźń naj po dlejsza i najcięższa. Krzyż to była ta kaźń, ta męczarnia, którą rzymskie okrucieństwo i pycha ze wszystkich kaźni na świę cie używanych jako najokrutniejsze i najzelźywsze wybrała na kaźń niewolników. Seruitutis siimmumgue suppli cium. Ach tego jednego dosyć było, dosyć było krzyża, aby człowieka zepchnąć do samej głębi hańby i zelżywości, aby go zabić najzupełniejszą i wszelaką śmiercią moralną. Wie cie, jak mszcząc pamięci obywatela rzymskiego, którego zu chwały Prokonsul na krzyżu zawiesił, cały przejęty zgrozą tej kaźni krzyżowej, wiecie, jak zawołał mówca rzymski: Faci- nus est uinciui ciuem romanum, scelus uerberare, prope parri- cidiuni neccari, quid dicam in crucem tollere? Występkiem jest wiązać obywatela rzymskiego, zbrodnią ćwiczyć, niemal ojcobójstwem zabić, cóż powiem, na krzyżu zawiesić? Tak wymowa rzymska mści się za niewinnego i obywatela. Ale niewolnika i uznanego za zbrodniarza na krzyż skazanego ta sama wymowa równie piorunującym wyrokiem potępia; i słyszę, jak ona we wnętrznościach swoich mówi o Chry stusie, patrząc na niego wiszącego na krzyżu: zelżywością jest być wiązanym, powiada, sromotą i hańbą być wyćwiczonym, odsądzeniem od godności ludzkiej być na śmierć jak łotr ska zanym, a cóż dopiero na kryżu przybitym? Ten jest sąd wy mowy i opinji rzymskiej publicznej o Chrystusie, i Tacyt za pisał go w swoich rocznikach państwa onemi słowy pogar dliwemu Chrystus, powiada, to był wynalazca jakiejś nowej sekty: cpiem Pontius Pilatus, procurator Judeae ultimo affecit supplicio, którego Poncjusz Piłat, zawiadowca Judei, ostatnią ukarał kaźnią. Czy słyszycie te słowa pogardliwe? jest to spojrzenie obywatela rzymskiego z całej wysokości swojej na jakiegoś podłego niewolnika. Tych słów dosyć historykowi rzymskiemu. Powiedziawszy, że skazany na ostatnią kaźń, Rzymianin nic więcej nie miał do powiedzenia. A tak to jedno, że Chrystus na krzyżu wisi, jest już Jego największą śmiercią moralną. Atoli ta sama kaźń ostatnia dla Chrystusa Pana jest jeszcze ohydniejsza niż zwykle, niejako do swojej najwyższej podniesiona potęgi. Nic nie mówię o tern co go otacza, nic o tym napisie na krzyżu, który po dwójne na Chrystusa szyderstwo zamyka, Nazarejczyka i króla żydowskiego, nic o tern umieszczeniu Go pośrodku dwóch łotrów i na wyższym krzyżu, jakoby ich herszta i pryncypała; ale zwracam całą uwagę moją i waszą, o bracia moi, i współ- widzowie w duchu tej okrutnej, a zelżywej sceny, zwracam uwagę waszą na ten drugi krzyż niewidomy, ten krzyż trzy kroć większej hańby i niesławy, który z języków swoich robią otaczający Go Żydzi i poganie, i na który Go z nierównie większą złośliwością rozpinają, rozciągają i przybijają. Ach na ten krzyż teraz obróćmy oczy nasze ! Widzicie, najmilsi bracia, jaki tłum, jak wielka rzesza ludu krzyż naokoło otacza. Ale na czele tego całego pospól stwa, jak mu w zwykłem życiu przodują moralnie jego prze wodnicy, tak i tu materjalnie występują naprzód, i oto wobec krzyża zbierają się we trzy przeciwne gromady potrójni ludu żydowskiego naczelnicy: kapłani, książęta i uczeni. Mają, czego chcieli, upadł przeciwnik i okryty jest ostatnią hańbą. Ale go oni tak nie opuszczą, im trzeba nasycić się rozkoszą zemsty, napoić się rozpustą wściekłości. Więc przechodzą koło niego, jedni po drugich w szyderczej procesji, by Go lepiej niejako ze stron wszystkich językami swemi ubość i wobec całego ze branego ludu trzęsą głowami i kręcą ramionami, a językami jad miotają. Zaczynają kapłani : Hej, co rozwalasz kościół Boży, a za trzy dni go zasię budujesz: zachowaj sam siebie, jeśliś Syn Boży, zstąp z krzyża! (Mat. XXVII, 40). To tak kapłani wprost słowa swoje do Chrystusa obracając i wyzy wając Go osobiście : A to Ty, co rozwalasz Kościół, bluźnią w szczególności przeciw ciału Jego, które On teraz jako piaw- dziwy kapłan Bogu w ofierze przynosił. Tak kapłani. A za nimi książęta; obracają do ludu mowę swoją: Patrzcie, mówią, innych ocalał, a siebie ocalić nie może. Jeżeli to jest Mesjasz, wybrany Boży, król Izraelski, niechże zstąpi z krzyza a zo baczymy i uwierzymy. (Mat. Łuk. Mar.) lak książęta ży dowscy bluźnią przed ludem przeciwko królowi swemu. A za nimi uczeni w piśmie już nie do Chrystusa, już nie do ludu, ale sami do siebie słowa obracając, jak zwykle uczeni, sami przed sobą, w sercach swoich i rozumach bluźniąc: On to, mówią, zaufał w Bogu, niechże Go wybawi, jeśli Go tak kocha, albowiem powiedział: Synem Bożym jestem (Mat. XX\ II, 43). Tak uczeni złorzeczą prawdzie Bożej, Synowi Bożemu, Bogu samemu. Oto, co spotyka Chrystusa na krzyżu. Jest to ten drugi krzyż niewidomy, duchowy, obok tamtego wzniesiony, z którego złość ludzka czyni narzędzie większej, dotkliwszej, ogromniejszej hańby i poniżenia, i który zamiast tamtego drewnianego, podstawia pod członki Jezusa i za pościel śmier telną Mu daje, aby tak nie na innem łożu umierał, tylko na samej hańbie, sromocie i zelżywości. — A kiedy tak złożony jest Jezus na tern łożu Swojem śmiertelnem i kona na niem, na domiar Jego boleści i ci co Mu służą i co z Nim razem cierpią, zamiast ulżenia Mu, albo pocieszenia Go, tym samym poją Go octem pohańbienia, tą samą żółcią złości i zelżywości. Mówi Ewangelja, że i żołnierze, którzy Go pilnowali, Mówi Ewangelja, że i żołnierze, którzy Go pilnowali,
.